Emocje w Rybniku

Napisał Administrator 09.08.2018

Olbrzymich emocji dostarczył pojedynek rundy wstępnej Pucharu Polski pomiędzy ROW-em 1964 Rybnik a naszym zespołem.

Faworytami tej konfrontacji byli występujący w tym sezonie w drugiej lidze gospodarze, lecz nasza drużyna nie zamierzała ułatwiać miejscowym zadania. Choć to podopieczni Rolanda Buchały dłużej utrzymywali się przy futbolówce, to w pierwszej części klarowniejsze sytuacje do zdobycia bramki stworzyli zawodnicy naszego zespołu.

Najpierw po dośrodkowaniu ze stałego fragmentu gry, minimalnie niecelnie tuż zza linii pola karnego strzelał Michał Szubert (piłka otarła boczną siatkę), a chwilę później nad poprzeczką uderzył Paweł Bednarski. Swoją szansę w zamieszaniu pod bramką miejscowych ponownie miał Szubert, lecz skrzydłowemu naszej drużyny z ostrego kąta nie udało się skierować futbolówki do siatki.

Gospodarze odpowiedzieli groźnym strzałem z rzutu wolnego, po którym pewnie interweniował Adrian Hartleb.

Na początku drugiej połowy groźnie zaatakowali drugoligowcy, którzy częściej zaczęli przedostawać się pole karne naszego zespołu, stwarzając sobie 2-3 okazje do zdobycia bramki. W 59. minucie arbiter dopatrzył się zagrania ręką w polu karnym naszej drużyny, a "jedenastkę" na gola zamienił Jan Janik.

Z czasem nasi piłkarze wrócili na odpowiednie tory, a wiele ożywienia do gry naszego zespołu wnieśli wprowadzeni na boisko Krzysztof Bułka i Krystian Przyborowski. W 79. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego pierwszego z wymienionych, na przedpolu bramki gospodarzy doszło do zamieszania, a piłkę do siatki posłał Krystian Przyborowski.

W końcówce regulaminowego czasu gry podopieczni Tadeusza Żakiety bliscy byli zwycięskiego trafienia. Najpierw po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, nad poprzeczką główkował Daniel Wojciechowski, a w ostatnich sekundach po szybkiej kontrze Michał Szubert wyłożył futbolówkę Dominikowi Drzewieckiemu, lecz napastnik naszej drużyny w momencie oddawania strzału poślizgnął się na murawie i regulaminowe 90 minut zakończyło sie remisem 1:1.

Dogrywka również nie przyniosła rozstrzygnięcia, choć obie drużyny miały swoje strzeleckie okazje. Tuż przed gwizdkiem kończącym dogrywkę, nasz zespół trafił nawet w poprzeczkę, lecz w tej sytuacji odgwizdana została także pozycja spalona.

O wszystkim musiały zadecydować rzuty karne. W naszym zespole pechowym wykonawcą "jedenastki" okazał się Krzysztof Bułka, którego strzał obronił Aleksander Łubik. ROW zwyciężył w rzutach karnych 5:4 i awansował do pierwszej rundy rozgrywek o Puchar Polski.

Skład Gwardii: Hartleb - Mateusz Bachleda, Wojciechowski, Stańczyk (70. Silski), Maciąg, Karbowiak (58. Bułka), Majtyka, Bednarski (64. Przyborowski), Gałach (95. Wasilewski), Szubert, Drzewiecki.